wtorek, 13 października 2015

Kartki

Urodzinowe kartki Nie wszystkie zdążyłam obfocić, bo te robione na ostatnią chwilę nie doczekały się uwiecznienia.









Dla dzieciaków z mojej grupy. Dla każdego to co lubi. 











A ta na pozegnanie dla koleżanki odchodzącej z pracy.
 Była jeszcze z "odlotem" czyli domek na balonach dla koleżanki zmieniajacej kraj zamieszkania.





sobota, 2 maja 2015

Sezon kufekowy rozpoczęty

Ten zrobiony na dzisiaj.
Mam nadzieję, że spełni swoją rolę i jego zawartość rozbawi trochę młodą parę.  







 Pozdrawiam i cieszę się, że tu zaglądacie.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Ja to mam refleks





Tegoroczny mój urobek

Niewiele i jak zwykle późno, ale właśnie chowam już wielkanocne ozdoby i choć zdjęcia marne to wstawiam to co udało mi sie zrobic w tym roku.













niedziela, 4 stycznia 2015

Lepiej późno...

W Nowym Roku wszystkim tu zaglądającym  życzę wszystkiego co najlepsze, oby nas wena nigdy nie opuszczała i zawsze był czas na realizację pomysłów planów i zamierzeń.




Podsumowując miniony rok  doszłam do wniosku, że zbyt wiele nie natworzyłam. Wena osłabła, czasu paradoksalnie coraz mniej. Niemniej jednak coś tam powstało 

Dzisiaj część 1. 
W świąteczno -zimowych klimatach
















Moja pięknotka w tym roku sztuczna, ale też na nią przybyło kilka śnieżynek i gwiazda na wierzchołek












Z dzieciakami na kole plastycznym w tych klimatach powstały lampiony i ludowy pająk




a także mnóstwo pierników (tych domowych niestety nie obfotografowałam a szkoda)
...

No i nareszcie nauczyłam się składać odpowiednio papier aby wyciąć symetryczne śnieżynki




W następnym poście  ciąg dalszy twórczego podsumowania  2014 roku. 
Pozdrawiam zimowo, bo własnie za oknem zrobiło się biało.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Czsomierze

Niedawno skończyłam męczony prawie od roku zegar dla siostry.  Sprostałam wszystkim sugestiom tzn miała być dobrze widoczna tarcza, bez postarzeń i spękań, a całość ma pasować do wrzosowych ścian.








Jest duży, a z ogólnego efektu jestem zadowolona. 
No i przyszła mi do głowy myśl, żeby policzyć wszystkie czasomierze jakie przytrafiło mi się ozdobić dekupażowo. 
Przekopałam "archiwa" i to co znalazłam kazało zastanowić się chwilę...
  
Orientalny dla córki chwilowo zafascynowanej kulturą państw środka



dla drugiej  z kociakami

Do kuchni przerobiony z wcześniejszego koszmarka ze spękanymi różami



Dla młodszej siostry, który do tej pory straszy u niej na ścianie, anie mogę się zebrać, żeby go poprawić, bo te cienie jakby nie patrzeć straszne są...




No i pierwsze dzieła w tej materii

ten już przerobiony na ptaszkowy




a ten własnie teraz zawiśnie w pracy, żeby pokazywał  ... "ile jeszcze do końca"...




Pozdrawiam gorąco...